close
URODA

Moja dwudziestka pędzli do makijażu + lista zakupów

Dziś prezentuję mój zestaw pędzli do makijażu. Poznasz opinię o każdym z nich, a także dostaniesz gotowy niezbędnik dla niewtajemniczonych bądź niezdecydowanych.

MOJE PĘDZLE DO TWARZY:

1. Hakuro Kabuki H100 – to pędzel, który używam do pudru sypkiego. Wykonany jest z włosia syntetycznego, dwukolorowego. Włosie ułożone jest w krótkim trzonku – ten pędzelek to tzw. „malutki grubiutki”. Baaardzo przydatny – dzięki niemu moja twarz nie świeci się przez długi czas. CENA: ok. 40 zł.

2. Hakuro H24 – ten pędzel używany jest przeze mnie jedynie do aplikacji różu oraz rozświetlacza. Zrobiony jest z włosia syntetycznego, trójkolorowego. Ma bardzo mięciutkie włosie, ułożone w lekko spłaszczonej skuwce i przycięte po skosie. Jest przeznaczony do rozprowadzania wszelkich pudrów brązujących, róży i rozświetlaczy. Jest bliźniaczo podobny do pędzla z serii H21 (tamten wykonany jest z włosia naturalnego). CENA: ok. 26 zł.

3. Hakuro 50 – pędzel z włosia syntetycznego, o podobnej kolorystyce co poprzednik. Gęste i bardzo miękkie włosie jest ułożone w okrągłej skuwce i ścięte prosto. Jest świetnym aplikatorem do wszelkich produktów płynnych lub kremowych. Ja stosuję go do rozprowadzania podkładu – jest dla mnie bezkonkurencyjny. Używałam gąbeczek typu beauty blender, jednak nie do końca sprawdzały się u mnie. Ten pędzel jest ideałem do tego celu. Aby nie wchłaniał zbyt dużej ilości podkładu, przed rozprowadzeniem psikam na pędzel płyn micelarny w sprayu (przelałam do buteleczki z psikaczem). Pędzel H50 jest większą wersją pędzla H50s (dobrego do rozprowadzania korektora). CENA: ok. 31 zł.

4. Hakuro H14 – jest przeznaczony jest do konturowania oraz aplikacji pudru lub rozświetlacza. Ja używam go głównie do rozprowadzania bronzera. Kształt włosia to tzw. “jajeczko”. Pędzel H14 wykonany został z włosia syntetycznego w kolorze brunatno-popielatym, które osadzone jest w okrągłej skuwce. Jajeczko służy mi dzielnie i ładnie rozciera bronzer. Jeżeli mam się doszukiwać minusów, to sam pędzel mógłby być minimalnie większy, a włosie minimalnie krótsze. CENA: ok. 32 zł.

5. Maybelline Blush Brush – to stary wyleniały pędzel 😀 Ma syntetyczne, nieco drapiące włosie, ale przydaje się gdy potrzebuję zaaplikować jakiś inny kolor bronzera, różu czy rozświetlacza, a inne pędzle są już brudne i mógłby zaburzyć kolor.

PĘDZLE DO MAKIJAŻU OKA I BRWI:

6. Hakuro H85
– kupiłam go z myślą o regulowaniu kształtu moich brwi – rozcieram nim kredkę po zarysowaniu kształtu. Pędzel jest wykonany z włosia syntetycznego – elastycznego i nieco giętkiego, które ułożone zostało po skosie w spłaszczonej skuwce. Pozwala mi precyzyjnie zakreślić łuk brwiowy, a nawet narysować kreskę cieniem. Stosuję go też sporadycznie do narysowania kreski eyelinerem. CENA: ok. 11 zł.7. Maestro 420, rozmiar 10. – jeden z moich niezbędnych ulubieńców. Zrobiony z włosia typu „pony” czyli kucyka. Seria 420 to pędzle potocznie zwane “kuleczkowymi”. Jak dla mnie cienie idealnie nabierają się na ten pędzel oraz perfekcyjnie rozprowadzają na powiece. Sprawdza się przy cieniowaniu makijażu, ale również jest dobry do aplikacji cieni w załamaniach. Przyjemnie miękki i odpowiednio zbity zarazem – bardzo podoba mi się że ma te cechy jednocześnie. To niezastąpiona kuleczka. CENA: ok. 22 zł.

8. Maestro 497 – to pędzel typu „puchacz”. Zrobiony z naturalnego miękkiego tlenionego włosia (producent nie podaje jakie to włosie). Dobry do blendowania makijażu. Szczególnie przydatny przy wykonywaniu smokey eye, choć ze względu na jego delikatność czasem ugina się przy cieniowaniu. Zupełnie nie przeszkadza mi jego biały kolor – widoczne zabrudzenia motywują mnie do częstszych kąpieli moich pędzli 😉 CENA: ok. 27 zł.

9. Hakuro H79 – z pozoru podobny do 497, a jednak jest inny. H79 jest wykonany ze sztywniejszego włosia – kozy. Jest odrobinę krótsze niż w Maestro i bardziej puchaty. Przyznam, że sięgam po niego częściej niż po Maestro 497. Jest kolejnym z moich ulubieńców. Włosie w nim jest miękkie, ułożone w lekko spłaszczonej skuwce, przycięte i wycieniowane zostało na kształt puchacza. Mi nieco się rozcepierzył, ale taki już jego urok. Umożliwia mi roztarcie cieni, a także aplikację w załamaniu czy też od zewnętrznej strony oka. Często stosuję go rano, jak bardzo się spieszę, łatwo wykonuje się nim dzienny nudowy przydymiony makijaż. CENA: ok. 16 zł.

10. Hakuro H61 – jego pierwotne przeznaczenie to nakładanie produktów płynnych oraz kremowych takich jak korektor lub cienie. Ja wybrałam go z myślą o aplikacji cieni standardowych, ale faktycznie: gorzej się sprawdza gdy cień jest z tych bardziej „suchych”. Rozprowadzam nim również cień rozświetlający pod powieką. Pędzel H61 wykonany został z włosia syntetycznego w pomarańczowym kolorze. Zaletą takiego włosia jest niewchłanialność kosmetyków płynnych. Skuwka pędzla została spłaszczona. Podsumowując: nie jest najgorszy, ale też nie sięgam po niego najczęściej. CENA: ok. 15 zł.


11. Maestro 320 – rozmiar 10.
– wykonany z naturalnego włosia kucyka – jego skuwka jest płaska. Cała seria 320 dobrze sprawdza się przy aplikacji cieni na całą powiekę. Kształt włosia jest płaski, przycięty owalnie. Cienie świetnie nabierają się na pędzel i dobrze się nim rozprowadzają. Wciąż jednak szukam idealnego języczka do nakładania cienia na całą powiekę. CENA: 23 zł.12. Maestro 360, rozmiar 6. – jego włosie również zostało zrobione z włosia pony. Pędzel jest króciutki i płaski – pozwala wykonać precyzyjną cienką kreskę podkreślającą dolną powiekę. Zdecydowanie jest dla mnie niezbędny. Stosuję go przy prawie każdym makijażu (czasem wymiennie z kuleczką 420, r. 6). CENA: ok. 15 zł.

13. Maestro 420, rozmiar 6. – malutka kuleczka z włosia kucyka, która dobrze sprawdza się w zarysowaniu dolnej przydymionej kreski w smokey eye oraz w precyzyjnym nakładaniu rozświetlacza w kąciku oka.  Cienie dobrze nabierają się na pędzel, świetnie się rozprowadza na dolnej powiece. Na kąciki jest on nieco malutki – do tego celu pewnie najlepiej sprawdziłby się rozmiar 8. CENA: ok. 17 zł.

14. Japonesque 912 – pędzel ten otrzymałam już dawno z USA. Miał mi służyć do nakładania podkładu, jednak jego pierwotne przeznaczenie już dawno się zatraciło. Teraz używam go gdy szybko chcę zaaplikować cień bazowy na całą powiekę, albo rozświetlający pod łuk brwiowy. Pędzel zrobiony jest z włókna syntetycznego, osadzonego w płaskiej szerokiej skuwce. Krótki uchwyt z serii „podróżnych” zapewnia, że pędzel zmieści się w małej kosmetyczce. CENA: ok. 15-20$.

15. Avon – szczoteczka do rzęs i brwi – zakupiłam ją niedawno, nie ma co się dużo rozpisywać, po prostu dobrze służy mi do rozczesywania brwi i rozdzielania rzęs. CENA: ok. 8 zł.

16. Stary pędzel bez nazwy – nic specjalnego, ponieważ drapie. Jak już wszystkie się zbrudzą jest awaryjnym narzędziem do aplikacji cienia w zewnętrznym kąciku oka.

17. Elf Smudge Brush – opiszę go tylko dla tego aby Was ostrzec przed kupieniem tego taniego badziewia 😀 Kształt ma bardzo dobry, jest krótki szeroki, ma zbite włosie syntetyczne, ma elegancki perłowy trzonek. Z pozoru bez zarzutów. Jednak żaden z tych plusów nie przebije tego, jak mocno ten pędzel drapie i nie współpracuje ze mną. Czasem stosuję go do zarysowania cieniem dolnej kreski, niestety jego szorstkie włókna podrażniają moją powiekę. Nie warto. CENA: ok. 10 zł.

18. Revlon – pędzel z serii moich staroci, po którym nie mogłam znaleźć śladu w sieci. Czasem używam go do niektórych kombinacji makijażowych, ale nie za często, ponieważ nie należy do najdelikatniejszych. Pędzel ma ciekawy kształt – jest ścięty i lekko zaokrąglony a z drugiej strony ma takiego szpiczastego gumowego dziwaka – może któraś z Was oświeci mnie do czego on służy?:)19. Essence – pędzel do smokey eyes – jest to kulka, o której ze względu na jej niską cenę, jest w Internecie mnóstwo ochów i achów. Nie jest najgorszy, ale przy Maestro 420, r. 10 wypada blado. Również jest kuleczkowy, ale niestety nie jest tak mięciutki. Jego syntetyczne włosie ma charakterystyczny fioletowy kolor. Dobrze że go mam, ale oddychać dałoby się również bez niego. CENA: ok. 6 zł.

20. Essence – pędzelek do nakładania cieni – tani języczek, który jest w porządku, aczkolwiek, nie mogę o nim powiedzieć, że bardzo go lubię, z tego samego powodu, co jego poprzednika – dla mnie nie jest wystarczająco delikatny dla powieki. Jego syntetyczne włosie jest według mnie za sztywne, nieco mi wyleniało już – co jest jednak dowodem na to, że mimo wszystko pędzel jest w częstym użyciu. CENA: ok. 6 zł.


Dołączam również przykłady niezbędników dla dziewczyn, które dopiero zaczynają przygodę z pędzlami.

NIEZBĘDNIK do makijażu oka:7. Kulka Maestro 420, rozmiar 10. (słabszą alternatywą, gdy macie bardzo ograniczone fundusze jest 19. kulka z Essence, ja jednak zdecydowanie wybrałabym Maestro)
9. Puchacz do rozcierania – Hakuro H79
11. Pędzel do nakładania cienia na całą powiekę Maestro 320 – rozmiar 10, a dla mniejszych oczu rozmiar 8 (tu słabszą alternatywą będzie 20. pędzelek do nakładania cieni Essence)
12. Pędzel niezbędny do podkreślenia dolnej powieki – Maestro 360 r. 6.

Za taki zestaw zapłacimy około 76 zł, a przy wyborze tańszej alternatywy – około 43 zł (choć nie rekomenduję tego – lepiej kupić “raz a dobrze” 🙂

NIEZBĘDNIK do makijażu twarzy:

1. Hakuro Kabuki H100 – jeżeli stosujecie puder sypki lub w kamieniu, a gąbeczka średnio Wam się sprawdza.
2. Hakuro H24 i/lub 4. Hakuro H14 – do różu, rozświetlacza i bronzera. W przypadku ograniczonego funduszu można wybrać jeden z nich z odpowiedniejszym dla Was kształtem.
3. Hakuro 50 – dla mnie pędzel NIEZBĘDNY do aplikacji podkładu (+ płyn micelarny w psikaczu).Kupując taki porządny zestaw potrzebne będzie nam około 130 zł – to w przypadku 4 pędzli, wybierając jedynie trzy zapłacimy około 100 zł.

pozdrawiam

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Tags : HakuroMaestropędzlepędzle do makijażu
Close