close
MAMA I DZIECKO

Co tam u mnie, kim jest dzidziuś i co mi daje oddech?

Jakiś czas temu wspominałam, że niebawem czeka mnie dużo zmian. Przede wszystkim wraz z oczekiwaniem na Maleństwo zbiegł się czas, gdy czekaliśmy z Mężem na klucze do naszego nowego domku. Dziś aktualizacja: idziemy pełną parą z wykończeniem naszych ‘czterech ścian’, wiemy już też jaka jest płeć Maluszka. Poopowiadać Ci? To chodź!

przeprowadzka, nowe mieszkanie, ciąża
To już szósty miesiąc! Od 20 kilku tygodni noszę pod sercem Syna, który co chwile daje znać o swoim istnieniu kopniaczkami (delikatnymi, ale i nie) 🙂 To, że Maluszek jest chłopczykiem było dla mnie niemałym zaskoczeniem i dopiero od tamtej pory poczułam i zrozumiałam, że to Człowiek, który pewnie będzie kiedyś Mężem i Ojcem. Jestem zachwycona! 🙂

Powiem szczerze, że wykańczanie mieszkania, którego wyposażeniem są jedynie okna, drzwi i kaloryfery, to nie lada wyzwanie! Tym bardziej, że mój Mąż wziął sobie za priorytet zrobić to samodzielnie. Ja – niestety z wiadomych względów fizycznie nie do wyeksploatowania – staram się być wzorową dowodzącą operacją – od ponad miesiąca już szukam mebli, zamawiam ceramikę, rolety, wybieram panele i tapety… Jednym słowem robię co w mojej mocy, żebyśmy tworzyli zgrany tandem 😉 A zanim się wprowadzimy, jeszcze trochę przed nami.

Życie toczy się pomiędzy wynajmowanym mieszkaniem, kolejnymi wypadami po sklepach, a naszym nowym lokum. Przez ostatni czas nawet nie wiem kiedy zaplątałam się w tej bieganinie, co rzecz jasna od razu odbiło się na moim samopoczuciu. Szybko jednak się otrząsnęłam i szaleństwu mówię STOP. Każde nasz krok ku nowemu ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem.

Jak więc teraz łapię oddech?
Ostatnio w większości wolnych chwil przeglądam strony i czasopisma wnętrzarskie w poszukiwaniu kolejnych inspiracji. Nieraz tak zatracam się, że zamiast iść spać o 23:00, zasypiam o 1:00. Ale nic nie szkodzi – skoro zauważyłam, że jest to relaks dla mojego mózgu. Na tym polu zamierzam też pobawić się DIY 🙂 Na pewno własnoręcznie wykonam kilka dodatków do pokoiku Małego oraz odmaluję kilka akcesoriów – zdam Wam z tego relację 🙂 W moim domu z całą pewnością nie będzie surowo i minimalistycznie,  moja natura by na to nie pozwoliła 🙂

Drugą sferą w której z wiadomych względów się poruszam, jest temat macierzyństwa. Tak więc namiętnie podczytuję wszystkie możliwe blogi i strony parentingowe, a co za tym idzie powoli kompletuję również wyprawkę dla Synka. Póki co jeszcze zostało wiele do skolekcjonowania, będzie frajda 🙂

Bawię się z Synem.
Oczywiście, że tak się da – co z tego, że dzieli nas brzuch:) Włączamy sobie z Maluszkiem muzykę i wylegując się wygodnie możemy oddać się przyjemnym przekomarzankom. Jak tylko zaczynam go nagrywać – cisza. Jak przestaję – brzuch faluje. Nie mówiąc już o szaleństwie, gdy Dzidziuś poczuje moją rękę i słyszy jak do niego mówię – jest wtedy taki ruchliwy!Sprzątam.
Wiem – dziwne, jednak myśl o tym, że już niedługo będę przenosić się na swoje motywuje mnie do segregowania (tak, aby wszystko było przygotowane do przeprowadzki) i pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. To bardzo mnie uspokaja 🙂


Prowadzę dziennik ciąży.
Jako że jestem sentymentalna i uwielbiam pamiątki, to zapisuję każde ciążowe wydarzenie, tak aby te chwile nie uciekły, a emocje nie wyparowały. A mój Mały Człowiek będzie mógł się nieźle pośmiać, jak kiedyś będzie chciał go poczytać 😉 Dzielę się wrażeniami z bliskimi. Tyle się dzieje, że czy to FB, czy na żywo – gdybym tego wszystkiego nie mogła przekazać najbliższym, chyba bym pękła. Duże wsparcie od przyjaciół mocno motywuje do działania, więc dzięki luźnym rozmowom łapię kolejne zastrzyki energii, a za tym idą nowe pomysły i przemyślenia.

Herbata i coś dla podniebienia.
Takie proste, a tak cieszy. Czy to wyprawa po ciasto z pobliskiej cukierni, czy parę kostek czekolady, czy może kanapki podane przez Męża (te najlepiej smakują) – nawet taka zwykła chwila pozwala oderwać się od rzeczywistości, a łyk i zapach ulubionej herbaty mogą sprawić, że podejdziemy na spokojnie do dalszych poczynań.Banalne? No tak, ale czy dostrzegamy jaką rolę grają w zorganizowaniu naszego świata takie z pozoru codzienne czynności? 🙂

pozdrawiam

 

Zapisz

Zapisz

Tags : lifestylemacierzyństwoparentingprywatnierelakswnętrza
Close