close
LIFESTYLEMAMA I DZIECKO

Coming soon… 2016 – to będzie najbardziej przełomowy rok w moim życiu

Piszę tego posta już od paru dni. Sama do końca nie wiem jak zacząć, to dla mnie takie ważne… Zaczynam i przerywam. Dużo się zmieni w moim życiu i właśnie przygotowuję się do tych zmian. Nie spieszyłam się, aby pisać o tym na blogu, ale wraz z nadejściem Nowego Roku poczułam, że jest to już dobry moment.

pexels-photo-86163-jpeg

W niedługim czasie mnie i mojego Męża czeka przeprowadzka do nowego mieszkania, naszego własnego upragnionego gniazdka. Od paru lat w Krakowie w końcu nie będziemy musieli już nigdy więcej wynajmować cudzego mieszkania 🙂 Nie jest to jednak najważniejsze wydarzenie jakie czeka nas w Nowym Roku. Jest jeszcze coś, co zmieni diametralnie cały nasz świat. A więc w naszym życiu pojawi się nowy Człowiek – Cud, Owoc naszej miłości, Istotka stworzona z NAS.

Mimo, że minęła już połowa 4 miesiąca ciąży, wciąż nie mogę do końca pojąć fenomenu, że noszę w sobie nowe życie i to skomponowane z Nas dwojga, dzięki temu, że tak się kochamy.

Termin porodu wypada na jeden z najpiękniejszych dla mnie miesięcy – czerwiec. Ciepło, mam nadzieje, że jeszcze nie za gorąco, natura już przebudzona w pełni do życia, lato idealne na spacerki będzie przed nami, ogródek przy naszym nowym mieszkanku będzie sprzyjał wygrzewaniu się z Maluszkiem na słoneczku  – czego chcieć więcej?:)

girl-18918_1920
Pierwszy trymestr minął z rewelacjami, bywało że całymi dniami leżałam z głową w sufit przez mdłości. W dzień spałam, nocami budziłam się, żeby pić i jeść. Teraz to szaleństwo na szczęście chwilowo ustało, choć maniakalnie pożeram placki i lody w gałkach ;)Jeszcze nie wiemy jakiej płci jest Nasze Maleństwo, być może jeszcze w styczniu uda mi się podzielić z Wami tą nowiną.

W związku z tymi zmianami jestem przekonana, że blog stanie się bardziej osobisty. Nie zamieni się w zupełnie parentingowy, jednak na pewno nie będę omijać ten tematyki, tak więc młode mamy znajdą coś dla siebie. Do tego za jakiś czas zamierzam dzielić się relacjami z przeprowadzki, a jako „przeprowadzka” mam na myśli złożony proces wykończenia naszego mieszkanka, ponieważ zamierzamy bohatersko urządzić je sami. Nie będzie łatwo, bo jest to M3 w stanie deweloperskim, a więc bez gotowych podłóg, pomalowanych ścian i bez białego montażu w łazience… prawie bez niczego 🙂 Ma to swój plus – nasz domek będzie urządzony od początku do końca po mojemu – od stolika kawowego po  ceramikę i tapety!

Czeka mnie dużo zmian – we trójkę, w nowym i naszym miejscu – spełniają się właśnie moje marzenia. Jestem szczęśliwa! 🙂

A Ty?

pozdrawiam

Zapisz

Zapisz

Tags : lifestyleprywatnie
Close