close
KULINARIANA ZDROWIE

Cała prawda o oleju kokosowym – jak wybrać?

olej kokosowy

P1080194
Przeglądając na sklepowych półkach oleje kokosowe spotykasz się z informacjami „bezzapachowy”, „tłoczony na zimno” itd. Co to oznacza w praktyce i jaki olej kokosowy będzie najzdrowszy? Rafinowany czy nierafinowany – czym się kierować przy wyborze?

Olej kokosowy nie bez powodu stał się ostatnio bardzo medialny. Zbawiennie wpływa na skórę, ma świetne zastosowania w kosmetyce. To środek niezwykle energetyzując – rozpędzając metabolizm pomaga spalić zbędną tkankę tłuszczową. Nie podnosi poziomu insuliny we krwi, więc jest świetny w walce z cukrzycą. Wspomaga układ krążenia, jest polecany w chorobach tarczycy, poprawia pracę mózgu, oczyszcza organizm z toksyn, a nawet wybiela zęby. Lista zasług jest długa. Jak więc dokonać wyboru, aby skorzystać z jego cennych właściwości?

Jak wybrać?

Olej kokosowy powinien się składać z miąższu kokosa – powinno być to ujęte w składzie. Warto wiedzieć skąd składnik pochodzi, a więc wybrałabym olej, na którym jest ta informacja podana. Przykładowo: mój olej kokosowy ma w składzie 100% kokosa pochodzącego z Filipin.
Kluczową kwestią w wyborze jest to, jak został wytłoczony. A więc czym się różni olej nierafinowany od tego poddanego rafinacji?

1. Olej kokosowy nierafinowany

Temperatura palenia – 177 stopni

Ten olej jest jest pozyskiwany w procesach bez użycia wysokich temperatur, czyli „na zimno”. Nieoczyszczony olej jest bardziej naturalny, więc zachowuje więcej właściwości prozdrowotnych, nie traci najcenniejszych składników. To też przekłada się na cenę – jest zdecydowanie droższy od rafinowanego.

Zawiera nasycone kwasy tłuszczowe (m. in. kwas laurynowy zawarty również w mleku matki, wspomagający układ immunologiczny), antyoksydanty i sterole. Ma właściwości antyseptyczne – antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Nie jest szkodliwy w przeciwieństwie do tłuszczy nasyconych pochodzenia zwierzęcego. Ma piękny zapach i smak orzecha kokosowego. Gdy zamierzasz na nim smażyć, to jednak nieszczególnie długo przez wgląd na średniowysoką temperaturę dymienia. Ten rodzaj oleju preferuję ja – tym bardziej, że zazwyczaj używam go na zimno.

2. Olej kokosowy rafinowany

Temperatura palenia – 204 stopnie

Olej tańszy, bez zapachu i smaku kokosa. Znajdziesz go często pod etykietką „bezwonny”, „bezzapachowy”. Podczas jego obróbki korzysta się ze środków chemicznych i następuje częściowe usunięcie właściwości odżywczych.

W przypadku rafinowanej wersji oleju atutem jest uniwersalność – jeśli niekoniecznie zależy nam na aromacie kokosa w potrawie (niektórzy wręcz go nie tolerują), spokojnie można wybrać to dużo bardziej ekonomiczne rozwiązanie. To, co przekonuje do rafinowanej wersji to cena – jeśli używany ma być do pieczenia lub smażenia. Sądzę jednak, że lepiej jest dopłacić i korzystać z walorów oleju kokosowego w wersji zimnotłoczonej.

P1080196
Co z tymi kwasami tłuszczowymi?

Można spotkać się z opinią, że nasycone kwasy tłuszczowe zawarte w oleju kokosowym są niezdrowe. Wgłębiłam się jednak w temat i okazuje się, że olej kokosowy zawiera zasadniczo różne kwasy tłuszczowe od tych, których spożywanie jest szkodliwe.

Krótko tłumacząc: cechą, która wyróżnia kwasy tłuszczowe oleju kokosowego jest długość łańcucha. Powszechnie używane w kuchni nasycone kwasy (te uznane za szkodliwe) mają długie łańcuchy, co powoduje, że spożywanie ich jest niekorzystne dla zdrowia. Olej kokosowy ma łańcuch średniej długości, więc organizm nie musi rozbijać go na krótsze fragmenty, tak więc w komórce zostaje zamieniony bezpośrednio na energię, tym samym nie odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej i nie podnosi poziomu „złego” cholesterolu. Populacje, które spożywają olej kokosowy należą do najzdrowszych na świecie. Tylko ten olej doprowadzany do wysokiej temperatury jest w stanie się oprzeć w umiarkowanym rozmiarze uszkodzeniom tak negatywnie wpływającym na zdrowie.

A jak wszechstronnie (kulinarnie, kosmetycznie i leczniczo) można wykorzystać olej kokosowy, dowiesz się w kolejnym wpisie na ten temat.

A jaki olej króluje w Twojej kuchni?

pozdrawiam

.

.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Tags : olej kokosowyoleje w kuchni
  • W mojej kuchni jeszcze niestety rzepakowy… Kokosowy bardziej do celów kosmetycznych, ale chętnie to zmienię, tylko muszę się przestawić 🙂 W sumie biorąc pod uwagę konkrety, o których u Ciebie przeczytałam, jestem temu coraz bliższa. Dobra zmiana 😛

    • Rzepakowy to też bardzo dobry wybór! Wymarzony to tłoczony na zimno z rzepaku bez gmo.

  • U mnie króluje olej kokosowy i lniany 🙂 Już nie potrafię funkcjonować bez oleju kokosowego 🙂 Codziennie rozpoczynam dzień od „ssania” tego oleju 🙂

  • Justyna

    Zakupiłam ostatnio olej kokosowy. Jeszcze nic z nim nie robiłam jestem bardzo ciekawa smaku.

    • Jeśli jest rafinowany, to nie ma walorów smakowych, ale nierafinowany na pewno Cię zaskoczy aromatem 🙂

    • Barbara Gonet-Marlica

      Też kupiłam, ale jeszcze nie używałam. Nierafinowany – bardzo pachnie kokosem 😉

  • u mnie zazwyczaj olej z pestek winogron z oliwą z pierwszego tłoczenia naprzemiennie 🙂 oliwę lubię bardzo do sałatek czy dobrego chleba. Pozdrawiam!

  • u mnie w kuchni nie ma zadnego oleju. Ja nie jadam nic smażonego, ani nic. Jedyna mała oliwa z oliwek jest do sałatek 🙂

    • Grunt, że używasz jakiegoś „dobrego tłuszczu” 🙂 One też są potrzebne organizmowi i to dużo lepiej jeśli nie w smażonej wersji 🙂

Close